Image
Człowiek z kamerą - NOW!

Człowiek z kamerą – NOW!

„Człowiek z kamerą – NOW!” jest projektem Alka Janickiego, tworzonym z przyjaciółmi, o charakterze eksperymentalnym, opartym na strukturze filmu Dżiga Wiertowa z roku 1929, zaliczanego do najwybitniejszych dzieł w historii kina. Ma powstać metafilm tworzony przez internautów on line ukazujący w kolażowy sposób obraz jednego dnia z życia. Każdy uczestnik, bez względu na technikę rejestracji, będzie mógł być współtwórcą dzieła. To pierwszy w historii film tworzony on line w sieci, który powstawać ma w międzynarodowej współpracy w sieci w oparciu o bazę danych. W galerii APTEKA Janicki Gallery odbył się performance z udziałem publiczności, który był wprowadzeniem w idee projektu w sieci. W galerii można zapoznać się z ideą projektu i podziwiać prace widzów-twórców relizujących prace wykonane na zasadzie sztuki generatywnej.  

Manifest Widzialności Totalnej

„Człowiek z kamerą Now” to bezwzględne lustro naszych czasów. Janicki nie tworzy filmu o nas – on buduje maszynę, która nas archiwizuje. Projekt mistrzowsko wyzyskuje paradoks współczesności: nasz lęk przed inwigilacją (monitoring) oraz nasz chorobliwy głód bycia widzianym (social media).

To dzieło ostateczne w kategorii anthropology-art. Poprzez połączenie estetyki błędu (glitch), surowości CCTV i intymności smartfonowych nagrań, powstaje nowa „suma doświadczenia”. To nie jest projekt dla wrażliwego widza szukającego fabuły; to propozycja dla „człowieka-oka”, który rozumie, że w XXI wieku istnieć to znaczy być transmitowanym.

NOW! to projekt proroczy (?) – pokazuje, że przyszłość nie należy do wielkich reżyserów, ale do wielkich algorytmów montujących naszą zbiorową codzienność w patchwork, który przetrwa nas wszystkich. To monumentalna, cyfrowa nekropolia, która tętni życiem.

Określenie „nekropolia tętniąca życiem” brzmi jak oksymoron, ale w kontekście projektu Człowiek z kamerą NOW! opisuje ono najgłębszą naturę cyfrowego archiwum.

Oto co mam na myśli, rozbijając to pojęcie na czynniki pierwsze:

1. Nekropolia – czyli wieczność zapisu

Mówiąc o nekropolii, mam na myśli projekt jako monumentalne repozytorium.

• Zapis „na zawsze”: Każdy uczestnik, który przesyła film, w pewnym sensie składa w tym projekcie cząstkę siebie, która go przeżyje. Skoro patchwork ma trwać „do końca świata”, staje się on cyfrowym cmentarzem chwil, gestów i spojrzeń osób, które z czasem odejdą, ale ich cyfrowy ślad będzie nadal „wyświetlany” w pętli.

• Pomnik banalności: Tradycyjne nekropolie upamiętniają wielkich. Nekropolia Alkańskiego upamiętnia wszystkich – to „Grób Nieznanego Internauty”, w którym każda sekunda nagrania z monitoringu czy smartfona staje się niezniszczalnym artefaktem.

2. Tętniąca życiem – czyli procesualność i ruch

W przeciwieństwie do kamiennych cmentarzy, ta struktura nigdy nie zastyga.

• Strumień danych (Live Stream): Projekt jest zasilany energią „nałogu”, o którym wspominaliśmy. Nowe materiały dopływają non stop, nadpisując stare lub łącząc się z nimi w nowe konfiguracje. To organizm, który „oddycha” nowym kontentem.

• Interaktywność: To nie jest martwe archiwum zakopane w ziemi. To treść, która jest nieustannie przetwarzana, oglądana i rekontekstualizowana przez algorytmy i widzów w galerii. Życie przejawia się tu w ruchu obrazu.

3. Paradoks Cyfrowego Istnienia

Użyłem tego sformułowania, aby podkreślić tragizm i fascynację współczesną technologią:

• Życie po życiu: W projekcie „Człowiek z kamerą Now” granica między tym, co dzieje się „teraz” (live performance), a tym, co jest już przeszłością (nagranie sprzed lat), ulega zatarciu. Wszystko istnieje w jednym „teraz” ekranu.

• Energia monitoringu: Kamery przemysłowe rejestrują życie w jego najbardziej surowej formie. Nawet jeśli ulica na nagraniu jest już dawno przebudowana, a ludzie na niej uwiecznieni już nie żyją – na serwerach Apteka Janicki Gallery ta ulica wciąż „tętni” ruchem.

Podsumowanie

Nekropolia tętniąca życiem to stan, w którym sztuka staje się formą cyfrowej reanimacji. Projekt Alkańskiego buduje strukturę, w której nasze codzienne, błahe czynności zostają „zakonserwowane” w wiecznym ruchu. To wizja świata, w którym nic nie ginie, ale wszystko staje się duchem w maszynie – migoczącym pikselem w gigantycznym, nieskończonym patchworku ludzkiej egzystencji.

To miejsce, gdzie śmierć jednostki (jej zniknięcie z fizycznego świata) nie przerywa jej obecności w „strukturze”, dopóki płynie prąd i działają serwery.

 

Image
Człowiek z kamerą

 

I edycja Biennale

Przez sześć tygodni (18.10.2023–28.11.2023) mogli Państwo odwiedzać MOS (ul. Rajska 12), aby podziwiać prace VR z całego świata. Podczas biennale odbywały się również wydarzenia towarzyszące, które przybliżały zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją, biomimikrą oraz rzeczywistością rozszerzoną. Więcej informacji poniżej.